Joga. Historia i zadania. Część 2. Joga dzisiaj. Mechanizm jogi.

W poprzedniej części krótko pisaliśmy o historii jogi.

 

Joga dzisiaj

W tej części chcielibyśmy dać kilka wskazówek, które pomogą niedoświadczonemu czytelnikowi w wyborze kierunku jogi, właściwego właśnie dla niego, a także nakreślić kontekst współczesnej jogi w ogóle – jak ona działa, do czego należy dążyć, jakie narzędzia stosuje. Nie mamy zamiaru w pełni wyczerpać tematu, jednak krótko opiszemy niektóre z najbardziej popularnych stylów jogi – Ashtanga-Vinyasa, Jogę Iyengara, Jantra-Jogę jak również bliżej przyjrzymy się współczesnej hatha-jodze jako przykładowi trendu Joga23.

Joga Iyengara

Najbardziej popularna na Zachodzie. Stworzona przez ucznia Brahmaczarji, B.K.S. Iyengara, który podróżował po Europie i Ameryce, nauczając jogi.
Cech stylu jest kilka: bardzo szczegółowe wybudowanie asan, standaryzacja praktyk i podejść do nauki. Standaryzacja kształcenia nauczycieli. Iyengar zasadniczo rozszerzył szereg asan, biorąc wiele ćwiczeń z różnych technik gimnastycznych, również zaczął szerokie stosowanie środków pomocniczych – cegły, liny, koce, ściany, etc. Początkowo było to spowodowane faktem, że pracował dużo z ludźmi, którzy są chorzy, a następnie to stało się powszechną praktyką.
Trzeba też podkreślić pewne ograniczenia dotyczące korzystania z technik pranajamy i techniki medytacji Jogi Iyengara.

Ashtanga Vinyasa joga

Druga najbardziej popularna na Zachodzie, rozpowszechniona wśród gwiazd Hollywoodu. Syntetyzowana z różnych stylów przez ucznia Brahmaczarji, Sri Patabhi Joyce’a.
Według Joyce’a, joga nie musi być dostosowana do słabości i niedoskonałości praktykującego, ale wręcz przeciwnie, praktykujący musi rozwijać się, aby dorównać ideałom praktyki.
Cechy stylu: bardzo dynamiczna joga, w asanach stosunkowo krótkie fiksacje. Technicznie Ashtanga-joga – bardziej standardowe sekwencje o różnym stopniu trudności, które są powtarzane od lekcji do lekcji, dopóki nie będą opanowane do perfekcji.
Szkolenie istnieje na sześciu podstawowych poziomach (być może jest siódmy). Informacje na temat pierwszych pięciu poziomów są dostępne w domenie publicznej.
Patabhi Joyce jako jeden z pierwszych podszedł do praktyki jogi, jak do ćwiczenia, do sportu, co było nietypowe w Indiach w tym czasie i spowodowało sukces tego stylu na Zachodzie, gdzie fizyczna doskonałość, osiągnięta przy pomocy silnej praktyki, przypadła do gustu.
Ashtanga, jak i Iyengara charakteryzują się standaryzacją praktyk, odejście od indywidualnego podejścia.

Jantra-Joga

Starożytny system jogi tybetańskiej, który obejmuje ruchy ciała, ćwiczenia oddechowe i wizualizacje. Przechodziła od nauczyciela do ucznia z VIII wieku p.n.e. Po przejęciu Tybetu przez Chiny w 1959 roku zaczęła rozprzestrzeniać się po świecie. Dziś nosicielem tradycji jest Czogjał Namkai Norbu. Jantra-Joga jest częścią Dzogczen i jest ściśle powiązana z praktykami buddyjskimi.
„Jantra” (w języku tybetańskim trulkor, dosłownie „Mechanizm”) to seria ruchów wykonywanych w ścisłym rytmie, precyzyjnie skoordynowanych z różnymi rodzajami oddechu i zatrzymywania go.
Cechą charakterystyczną Jantra Jogi jest koordynacja ruchów ciała, oddechu i koncentracji umysłu, przy czym wszystkie te trzy aspekty są stosowane od samego początku, a nie stopniowo. Każdy Jantra ma 7 etapów: ruch z oddechem i ruch z wydechem dla wejścia w Jantrę: ruch z wdechem, jedno z pięciu opóźnień i ruch z wydechem w środkowej części, a także ostateczne ruchy kompensacji z wdechu i wydechu. Oddychanie w Jantrach jest stosowane tylko w ruchu, a położenia statyczne wykonywane są równocześnie w bezdechu. Asymetryczne Jantry i pranajamy mężczyźni i kobiety wykonują w lustrzanym odbiciu, co jest związane z różnicami w strukturze ciała Wadżra (subtelnego ciała energetycznego) u mężczyzn i kobiet.
W Jantra-Jodze jest zarówno otwarta część, dostępna dla każdego, jak i zamknięta, do praktykowania której jest niezbędne uzyskanie transferu wiedzy wykwalifikowanego mistrza dzogczen.
Wynikiem praktyki Jantra-Jogi jest ujednolicenie wszystkich układów organizmu – ciała, energii i umysłu – doprowadzenie do równowagi wszystkich aspektów energii życiowej – prany i rozwoju umiejętności w praktyce kontemplacji i eliminację przeszkód do niego. Istnieje również tekst pomocniczy Wairoczany o Jantra-Jodze, zawierający wyjaśnienia skutków dla zdrowia każdego z ćwiczeń.

Joga23

Szeroko rozpowszechniona na Ukrainie i w Rosji, ma też zwolenników, rozsianych po całym świecie. Na dzień obecny ponad 130 nauczycieli posiadaja certyfikaty.
Styl oprócz technik hatha-jogi zawiera wiele osiągnięć qigong, pływania, freedivingu oraz innych systemów.
Autor stylu, Andrzej Siderski, nie wyróżnia jedynego nauczyciela, a w jego praktykach i postawach zauważalne są różne wpływy:

  • Dhirendry Brahmaczarji (np. gimnastyka stawów i ścięgien);
  • książek Carlosa Castanedy w tłumaczeniu A. Siderskiego, najbardziej znanym dla czytelników rosyjskojęzycznych;
  • Chen Wang Penga, mistrza qigong, jedna z sekwencji, która stała się integralną częścią Y23;
  • Victora Van Kootena i Angeli Farmer;

Tekst ze strony http://yoga23.com (z niewielkimi skrótami i modyfikacjami):

System Szkolenia Y23 to metodyczny system aplikacji technik szkoleniowych jogi, przystosowany pod kątem aktualnych warunków zachodniego społeczeństwa. Podstawę systemu założył Andrzej Siderski w 2003 roku. System ten wchłania doświadczenia w dziedzinie Hatha-Jogi, gimnastyki Qigong, pływania i ćwiczeń oddechowych Jogi w wodzie. Posiada szeroką gamę technik szkoleniowych, pozwala nam rozwiązać szeroki zakres ogólnych zadań rozwojowych, rehabilitacyjnych i terapeutycznych. Ze względu na bogactwo technik o różnych poziomach trudności umożliwia opracowanie programów szkoleniowych dla początkujących, zaawansowanych a także dla osób z upośledzeniem funkcjonalnym.
Techniki ćwiczeń oddechowych w wodzie znacznie dopełnione przez A. Siderskiego ćwiczeniami nowoczesnych stylów pływania utylitarnego, sportowego i nurkowania.
Ze względu na fakt, że wszystkie ćwiczenia, tworzące system szkolenia Y23, są efektywne jako sportowe i eterowe techniki, praktyka treningowa zgodnie z procedurą YOGA 23 pozwala z biegiem czasu w pełni jakościowo „przeformatować” ciało organiczne i stopniowo osiągnąć „duchowe i mistyczne” wyniki przypisywane jodze jako metafizycznej technologii indywidualnego rozwoju.

Z własnego doświadczenia długoletnich zajęć z metodą Y23 mogę powiedzieć, że opisany system jest bardzo skuteczny w tworzeniu indywidualnej efektywności:

  • ciała fizycznego (usprawnianie i utrzymanie zdrowia fizycznego);
  • uświadomienia działania i postrzegania świata, zdolności do bardziej uwzględnionego i odpowiedniego reagowania na zmiany warunków zewnętrznych;
  • objawów psychologicznych (jako konsekwencji zwiększonego uświadomienia);
  • zwiększenia ogólnego poziomu energii, a w konsekwencji – zmiany w jakości życia.

Y23 jest jednym z najbardziej kompletnych i zaawansowanych systemów zintegrowanego szkolenia, dostępnym dla szerokiego grona odbiorców ze wszystkich znanych autorowi tego materiału.
Poza powyższymi, na dzień dzisiejszy, istnieje wiele innych stylów i kierunków, bardzo szanowanych i skutecznych, takich jak Szivananda-joga, Shadow-joga.

Istnieje również wiele pochodnych jogi gimnastyki – fly-joga, hot-joga, pilates i wiele innych, w mniejszym lub większym stopniu rekreacyjnych i modnych.

Nie zamierzamy ich wszystkie opisywać, bo czytelnik posiada już wiedzę na temat celów i wkrótce doda się jeszcze zrozumienie mechanizmów hatha-jogi. A za pomocą tych dwóch narzędzi można już wybrać kierunek dla siebie.

 

Mechanizm działania jogi

Jak już widzieliśmy powyżej, celem jogi jest odkrycie, odnalezienie w sobie duszy. Aby było to możliwe, konieczna jest „Kaiwalja” – uświadomienie, spokój, samowystarczalność i pełna odpowiedzialność. Sposobem osiągnięcia jej są „uspokajające niekontrolowane ruchy umysłu” – stan jogi. Jak osiągnąć ten spokój, jak przejąć kontrolę nad całym systemem nerwowym i wszystkimi naszymi przejawami?

Hatha-joga

Ludzki mózg – najbardziej energochłonny narząd w organizmie ludzkim. Ponadto lwia cząstka dostępnych środków zużywa się przez organizm na nieuświadomione i bezużyteczne procesy, zachodzące w umyśle – dialog wewnętrzny, który nie ulega świadomej kontroli. Czytelnik może zwrócić uwagę na myśli i emocje nieustannie pulsujące w głowie, podobne pędzącym koniom, nawet nie związane bezpośrednio z tym, na czym, jak by się wydało, jesteśmy teraz skupieni.

Starożytni jogini zdali sobie sprawę, że „spokój niekontrolowanej aktywności świadomości”, zakłada likwidację tego „białego szumu”.
Zatem hatha-joga dochodzi do kontrolowania umysłu przez ciało: „napięcie wytwarzane przez długi czas, a powtarzające się w regularnych odstępach przez długi okres”. Tu ma się rozumieć dosłownie „napięcie fizyczne”, utrwalone na dłuższy odcinek czasu – minutę, dwie lub więcej. Podczas tego długotrwałego stresu organizm rozumie, że zużywa dużo energii i przeprowadza „audyt”, analizę ilości dostępnej energii i tego, jak jest ona wykorzystywana.

Jednym z najbardziej kosztownych elementów, chyba najkosztowniejszym, uznaje się „biały szum” w umyśle. System nie wie, jak długo stres będzie trwał, a zatem „wyłącza” proces, który ściąga na siebie zbyt dużo energii – dialog wewnętrzny i procesy emocjonalne, które są przez niego generowane.
Po wyjściu ze stanu naprężenia dialog wewnętrzny i nadmierne emocje włączają się ponownie. Ale jeśli taka praktyka jest regularnie powtarzana przez długi okres czasu, to ciało, będąc systemem nauczającym się, rozumie, że tryb pracy bez zbędnych ruchów umysłu jest bardziej skuteczny i zaczyna używać go również poza obciążeniami granicznymi. W praktyce wygląda to dla człowieka jak redukcja niepotrzebnego zamieszania umysłu i czystsza, uważna świadomość. I właśnie to są narodziny stanu jogi – zakończenie niekontrolowanej aktywności świadomości.

Ale, oczywiście, są też i niuanse.
Jeśli cały czas tylko przebywać w stanie napięcia, to ciało bardzo szybko wyjdzie z trybu normalnego funkcjonowania – pojawiają się zniewolenia i blokady. Rozwiązanie tego problemu jest następujące. Sygnał o tym, że mięsień jest napięty (skrócony) dochodzi do mózgu od ścięgna – miejsca przymocowania mięśnia do kości. Oznacza to, że organizm można „oszukać” poprzez rozciągnięcie ścięgna, ale bez obciążania mięśnia! Efekt będzie taki sam, jak od trwałego maksymalnego napięcia – wyłączenie procesów pasożytniczych w umyśle.

Ale jeśli cały czas wyłącznie rozciągać się, to ciało również wtedy wyjdzie z trybu normalnego funkcjonowania – system rozluźni się, stanie się niestabilny, stawy będą trzymać się źle z powodu przeciążonych ścięgien.

Zatem zrównoważona praktyka hatha-jogi powinna łączyć długoterminowe fiksowane napięcia ze zrelaksowano-rozciągniętymi ćwiczeniami.

Z powyższego jasno wynika, że hatha-joga nie ma na celu ani „rozciągania”, ani siły fizycznej, po prostu korzysta z dostępnych zasobów, aby osiągnąć kontrolę nad umysłem.
Gdy ciało nauczy się wyłączać zbędny hałas psychiczny i emocjonalny, osoba otrzymuje do dyspozycji świadomego zastosowania dużą ilość uwolnionej energii, która może być używana świadomie.

Oczywiście, dzięki tej praktyce – zmiennego napięcia i relaksacji, regularnej, zsynchronizowanej z oddychaniem (dla lepszej kontroli uwagi), do tego najbardziej uświadomionej, ciało szybko staje się najlepszym, jakim może być – jako produkt uboczny praktykujący otrzymuje zdrowie, pozbycie się blokad, odmładzanie i długowieczność. Oczywiście, to będzie możliwe wyłącznie w przypadku, gdy praktyka jest prawidłowo zbilansowana i dostosowana do indywidualnych możliwości.

Celowo nie podajemy tu żadnej konkretnej metody. Układy ćwiczeń i konkretnych technik mogą i powinny różnić się w zależności od człowieka, jego stanu, środowiska i wielu innych czynników.

Należy zrozumieć, że hatha-joga w największym stopniu czyni wpływ na ciało fizyczne – system mięśniowo-szkieletowy, nerwowy i hormonalny, niby podprowadzając organizm do stanu, z którego można już pracować ze świadomością. Kiedy umysł jest spokojny i ustabilizowany w silnym, zdrowym, kontrolowanym przez organizm ciele, można przystąpić do bardziej subtelnych praktyk, laija- i radża-jogi, których tutaj opisywać nie będziemy.

 

Pociągi anatomiczne

Pod określeniem „zrównoważona praktyka” rozumie się dość szeroki zestaw parametrów, z których tutaj chcielibyśmy szczególnie wyróżnić tylko jeden, zastosowanie koncepcji sieci facjalnej – membrany pokrywającej narządy, naczynia krwionośne, nerwy i formującej obudowy mięśni, co umożliwia naszemu ciału poruszanie się jako jednolita całość, w odróżnieniu od zbioru odrębnych narządów.
Pomysł opracowany przez Thomasa Myersa, lekarza, jogina i uczonego, został popularnie opisany w książce “Pociągi Anatomiczne”. W skrócie chodzi o to, że każdy ruch wykonywany przez nasz organizm, wiąże się nie z poszczególnymi mięśniami, ale włącza większe grupy funkcjonalnych mięśni, ścięgien, więzadeł, naczyń krwionośnych i narządów. Grupy te są podzielone w książce na „linie” – tylną i przednią, prawo- i lewostronne, spiralne, wewnętrzną i inne. Linie są także połączone ze sobą, na przykład w przypadku jeżeli wielka tylna linia rozciąga się, to przednia się ściska.
Nowoczesna praktyka Hatha-Jogi przy budowaniu konkretnych szkoleniowych sekwencji koniecznie bierze pod uwagę powięziowe linie, zmieniając po kolei napięcie i relaks parzystych linii, starając się rozwijać ciało praktykującego harmonijnie i zrównoważenie.

Terapia Joga

Zdrowie, jako produkt uboczny jogi, spodobało się wielu praktykującym, jak na Zachodzie tak i na Wschodzie. Wiele znanych joginów (np. Szivananda i Shri Jogendra) opracowywali i praktykowali terapię jogi, w efekcie napisali o tym książki. Metody leczenia, oparte na gimnastyce, diecie i zabiegach oczyszczających Hatha-jogi są obecnie szeroko stosowane na całym świecie, włącznie z zapożyczeniami z innych systemów – różnorodne masaże, metoda Feldenkraiza, osteopatia, somatyka Hanny i inne.

Wniosek

W tym artykule staraliśmy się pokazać czym jest joga, i podać przegląd jej działania na początkowych etapach pracy jogicznej.
Przekonaliśmy się, jak zrozumienie jogi i jej zadań zmieniało się na przestrzeni tysiącletniej historii tej nauki i spojrzeliśmy z lotu ptaka na pstrokatą kolorową kołdrę, która nazywana jest dziś jogą.
Więc joga – to sposób na poznanie siebie samego, niezbędny do własnego doświadczenia, aby odpowiedzieć na pytanie: „Kim ja jestem?” i stabilnie czuć się nie tylko ciałem. By było to możliwe, konieczne jest wyeliminowanie niekontrolowanego przejawu umysłu i świadomości. Sposób prowadzący do takiej kontroli – wysiłek fizyczny, wykonywany regularnie przez dłuższy czas. Wysiłki fizyczne powinny być wyważone i dostosowane do każdego konkretnego osobnika.
Jeśli praktyka jest ustawiona prawidłowo, jeżeli praktykujący przestrzega zasady jamy/nijamy, jeśli zajęcia są regularne i sumienne, to staje się oczywiste, według Swatmaramy: „Smukłe i lekkie muskularne ciało, gładka i gęsta złota skóra świecąca się satysfakcją twarz, słyszenie wewnętrznego dźwięku, jasny przenikliwy wzrok, dobry stan zdrowia, pełna kontrola nad mocą seksualną i stabilny pokarmowy ogień – to oznaki, że przepływy są czyste i powodzenie w Hatha-jodze jest osiągnięte„.

 

Autor: Paweł, prowadzi zajęcia w Drzewie

 

 


Joga. Historia i zadania. Część 1. Historia

Wstęp

W ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci joga jako starożytna sztuka kierowania ludzkimi działaniami zyskała ogromną popularność na całym świecie.

Chcielibyśmy wyjaśnić, dlaczego tak się stało oraz zrozumieć, czym jest joga, kto i dlaczego jej potrzebuje oraz skąd pochodzi.

Na początku powiemy o niektórych źródłach historycznych – Upaniszadach, Bhagawad-Gicie, Joga-Sutrach i innych, a potem opiszemy kilka stylów jogi i ich różnice. Pod koniec rozwiążemy tajemnicę mechanizmu działania hatha-jogi.

Należy pamiętać, że joga była przekazywana ustnie przez wieki, a nasze obecne pojęcie o niej oparte jest na materiałach pisanych, którym udało się przetrwać, a także na opracowaniach późniejszych nauczycieli.

Joga w Upaniszadach

Wspomnienia o ideach, które później przekształciły się w jogę, znajdujemy już we wczesnych Upaniszadach. W Katka Upaniszadzie bóg śmierci, Jama, przemawia do ucznia, który poszukuje wiedzy, Naczykety:

– Wiedz, że ciało – to rydwan, zaś Atman – jego właściciel. Wiedz, że umysł – woźnica, a rozum – lejce.
– Konie, w rydwan zaprzężone, to uczucia nasze, a droga, którą zmierzają – to uczuć obiekty.
– Gdy Atman przebywa w harmonii z własnym ciałem, zmysłami i umysłem, mędrcy nazywają Go „Rozkoszującym” (Bhokta).

Dopóki człowiek nie osiągnął prawdziwego zrozumienia, jego umysł to zły woźnica, który nie jest w stanie poradzić sobie z końmi.

Jeżeli człowiek osiągnął prawdziwe zrozumienie, jego umysł to dobry woźnica, który mocno trzyma w rękach lejce rozumu i konie są mu posłuszne.

O czym właściwie tu się mówi? W rzeczywistości tekst stawia przed człowiekiem pytanie: „Kim jestem?” i dostarcza szczegółowe zalecenia co do tego, odkąd trzeba zaczynać poszukiwanie na nie odpowiedzi: jasna i chwytliwa koncepcja rydwanu mówi bardzo wyraźnie: Ty – to nie są Twoje uczucia, Ty – to nie jest Twój rozum analityczny, ani Twój umysł. Prawdziwy Ty jesteś o wiele głębszy.

Tu trzeba powiedzieć kilka słów o Atmanie – gospodarzu rydwanu, „zamawiającym” podróże na wspomnianym pojeździe.
„Atman („osobowość”, „duch”, „wyższe Ja”) – jedno z centralnych pojęć indyjskiej filozofii i religii hinduizmu: wieczna, niezmienna duchowa esencja, absolut, uświadamiający swoją własną egzystencję”.

Teraz tym słowem mianuje się indywidualną duszę człowieka, lub zestaw wszystkich indywidualnych dusz wszystkich żywych stworzeń (w zależności od tego, zwolennik jakiego kierunku wykorzystuje to słowo). W obu przypadkach oznacza to cząstkę Boga, najwyższą duchową zasadę w człowieku.

Harmonia jest możliwa wtedy, gdy osiągnięta została jedność wszystkich składników rydwanu, gdy konie niosą rydwan tam, dokąd wskazuje woźnica, gdy woźnica jest w stanie usłyszeć głos pasażera – gdy wszystkie komponenty istoty ludzkiej są w stanie usłyszeć duszę.

Pan uczynił tak, że nasze zmysły obrócone są na zewnątrz. Dlatego my spostrzegamy świat dookoła nas, i nie zwracamy uwagi na Ducha wewnątrz nas. Mądry, pragnąc nieśmiertelności, patrzy wewnątrz siebie i odnajduje tam wiecznego Atmana.

Kiedy człowiek uczy się słuchać duszy, wtedy następne pozostałe składniki rydwanu ulegają woźnicy, nie rozrywając już człowieka na części sprzecznymi pragnieniami zmysłów, umysłu i intelektu (które, jak pamiętamy, są tylko narzędziami):

Kiedy pięć zmysłów jest uśmierzone, gdy poskromiony jest umysł, gdy oswojona jest inteligencja – mądrzy nazywają to „stanem najwyższym”.

Joga właśnie jest tym doskonałym spokojem. W nim człowiek dochodzi do jedności.

W Katka Upannapiszadzie nie ma wskazań co do ćwiczeń fizycznych lub oddechowych, jak również nie ma sposobów medytacji w celu osiągnięcia duszy. Jest to raczej teoria, wskazówka dla tych, którzy zadali sobie trud poszukiwania odpowiedzi na pytanie „Kim jestem?”. Jest to solidny fundament dla dalszego rozwoju praktycznych metod, które pojawiły się później. I właśnie dlatego szczegółowo skupiliśmy się na tym.

Bhagawad-Gita

 

Kolejny wielki krok w historii jogi to Bhagawad-Gita – fragment ogromnego starożytnego indyjskiego eposu „Mahabharata”. Gita opisuje wydarzenia, które miały miejsce 4-5 tysięcy lat temu.

Epos w ogóle, a Bhagawad-Gita w szczególności jest bardzo ciekawy i kolorowy – głębokie zagadnienia z dziedzin psychologii, relacje człowieka ze światem, z innymi ludźmi i z samym sobą w tym utworze są analizowane starannie, ale jednocześnie jaskrawo i prosto, tworząc bardzo integralny, konsekwentny światopogląd.
Punktem kulminacyjnym tego eposu jest wielka bitwa pomiędzy dwoma wrogimi klanami. W wyniku tej wrogości cała Bharata (współczesne Indie) została wciągnięta do wojny.

Bhagawad-Gita opisuje sytuację, gdy Ardżuna, najwybitniejszy wojownik jednej ze stron, wjechał na pole bitwy na swoim rydwanie (pamiętajmy metaforę rydwanu z Katka Upaniszady), a potem opanowało go zamieszanie – musiał skierować swój łuk przeciwko swoim bliskim krewnym – kuzynom, nauczycielowi, dziadkowi oraz wujowi. A nie podniesienie broni – również oznaczało działanie niesprawiedliwie, bo po drugiej stronie pola bitwy byli bracia i wszystko to, co Ardżuna czcił jako sprawiedliwe przez całe życie.

Z pomocą przychodzi ku niemu Kriszna, wcielenie boga (Wisznu) na ziemi, który działa jako woźnica Ardżuny (woźnica – umysł, zgodnie z przytoczoną metaforą powyżej!). Cała Bhagawad-Gita jest skonstruowana w formie dialogu pomiędzy Ardżuną i jego nauczycielem Kriszną .
W tym dialogu widzimy rozwój zarówno wcześniejszych pomysłów, jak i powstawanie nowych.

Joga Bhagawad-Gity jest bardzo dojrzałą i szczegółowo opisaną. Jogin w Gicie – to człowiek, świadomy swego przeznaczenia, i realizujący je. Wykonujący je w skupieniu, z zaangażowaniem i świadomie, niezależnie od tego, na czym ono polega. Jogin jest pozbawiony przywiązania do rezultatów swojej pracy – te rezultaty są całkowicie poświęcone Bogu. Jego życie jest skromne i umiarkowane we wszystkim, powściągliwe i ascetyczne.

Jogin Gity poszukuje w sobie nieśmiertelnej duszy, opierając się na własnym doświadczeniu, a nie na naukach i pismach. On jest nieskończenie miłosierny, powściągliwy i cierpliwy, przyjmuje świadomie i jednakowo zimno i ciepło, ubóstwo i bogactwo, pochwały i obelgi. Jogin Gity jest zdyscyplinowany i sprawiedliwy, ale sprawiedliwy nie w zgodzie z zewnętrznymi, narzuconymi przepisami ustawowymi i wykonawczymi, a poprzez uświadomienie sytuacji, jego wewnętrznym zrozumieniem płynących z niej korzyści. Do niczego nie jest zbytnio przywiązany, i dlatego jest nadzwyczaj spokojny, wolny od zazdrości, egoizmu i pychy.

 

Joga Sutry

 

Joga Sutry – to bardzo praktyczny tekst, datowany, według różnych źródeł, od II wieku p.n.e. do V wieku n.e. Napisany jest przez indyjskiego mędrca Patandżaliego, krótki, zwięzły, dobrze zbudowany konspekt praktyki i filozofii.

Joga jest tu zdefiniowana jako „zatrzymanie niekontrolowanej aktywności świadomości”, dzięki czemu boskie w człowieku (Purusha) stopniowo przestaje identyfikować się z przejawami materii (Prakriti) i odnajduje prawdziwą tożsamość.

Składniki jogi, według których to zachodzi, są następujące:

1. przepisy moralne (jama)
2. zasady postępowania (nijama)
3. postawa (asana)
4. regulacja oddechu (pranajama)
5. zwrócenie uczuć wewnątrz i oddzielenie ich od źródeł (pratjahara)
6. skupienie (dharana)
7. medytacja (dhjana)
8. absorpcja świadomości (samadhi)

Tutaj również autor opisuje szczegółowo jamę i nijamę – kodeks postępowania podobny do chrześcijańskich 10 przykazań, oraz pewnego rodzaju technikę bezpieczeństwa dla praktykującego.

Pięć ograniczeń jamy jest następujących:

1) ahimsa – niestosowanie przemocy wobec kogokolwiek innego, lub czegokolwiek, w tym także w stosunku do siebie i do naturalnego porządku rzeczy na świecie;

2) satja – odrzucenie kłamstwa, oszukiwania samego siebie;

3) asteyja – rezygnacja z chęci posiadania tego, co nie należy do nas;

4) brahmaczharja – umiar, odrzucenie zadośćuczynienia swoim pasjom, pragnieniom i słabościom, innymi słowy odrzucenie wszystkiego bez czego w rozwoju świadomości można się obejść, od wszelkich działań, które prowadzą do zużycia energii, a nie jest to uzasadnione z punktu widzenia ekspansji percepcji;

5) aparigraha – odrzucenie przyjęcia darów i łask w ogóle w jakichkolwiek postaciach i wariantach, samodzielność, chęć polegania wyłącznie na własnych siłach.

Pięć zasad nijamy jest określonych w następujący sposób:

1) szaucza – czystość we wszystkich jej formach na wszystkich poziomach ciała i umysłu;

2) santosza – spokój i akceptacja wszystkiego takim, jakie ono jest;

3) tapas – stały ciężki trening;

4) svadhjaja – trwałe dążenie do podniesienia poziomu uświadomienia;

5) iszwara pranidhana – pokora i akceptacja prawdziwej hierarchicznej struktury Świata, w którym dominuje Duch, poleganie na łasce Najwyższego Ja.

W tej pracy jest wiele nowych radykalnych pomysłów, jak na przykład Patandżali mówi o metodach pracy z emocjami poprzez uświadomienie – w celu zarządzania emocjami, trzeba je sobie uświadomić, podejść do emocji z punktu widzenia wyższego poziomu percepcji.
W czasie Patandżali, zgodnie z tekstem sutr, ćwiczenia fizyczne i oddechowe już istniały, ale w pracy poświęcono im niewiele miejsca. Kilka zdań o asanach – „Jest to stała i wygodna komfortowa pozycja ciała, doskonałość która polega na zmianie wysiłku w odczuwanie pokoju”. I kilka zdań wyjaśniających istotę pranajamy. Co prawda jest jeszcze kilka zdań, które są często cytowane przez współczesnych joginów i są w pewnym sensie instrukcją wyjaśniającą jak budować praktykę – „napięty”* wysiłek, wytwarzany przez długi czas, a powtarzający się regularnie przez dłuższy okres”.

* „sthitau” – można tłumaczyć na różne sposoby – „zrównoważony”, „natężony”.

Celem Jogi Patandżali jest ujrzeć kajwalję – stan całości i wyzwolenia, czyste, dojrzałe uświadomienie, kiedy dana osoba jest samowystarczalna, do niczego nie przywiązana, świadomie i w pełni odpowiedzialna za wszystkie jej przejawy.

 

Tantryzm

Około VI w. n.e. w Indiach był rozpowszechniony Tantryzm, zastępując surową ascezę. Jest to skomplikowany zestaw intelektualnych i zmysłowych praktyk (pranajama, medytacja, mantry, etc.), które od dawna były przekazywane ustnie od nauczyciela do ucznia. Podstawowym założeniem jest przekształcenie energii tantrycznej, gdy w ogniu duchowych osiągnięć płoną jak w piecu ludzkie namiętności. Jest to świadoma transformacja oraz wykorzystanie zmysłów i emocji, w przeciwieństwie do ich wcześniejszego ostrego zahamowania.

Tantryzm to – nauka dla bardzo uświadomionych praktykujących, którym nie są potrzebne surowe reguły zachowania, którzy są w stanie odróżnić sprawiedliwe od grzesznego, ze względu na ich czystość, rozmyślanie i owoce medytacji.

Omówione w poprzednim punkcie Jama i Nijama w jodze nie pojawiły się od razu. Wynika to ze stopniowego zastępowania wysokich poglądów Tantry łatwiejszym i bardziej zrozumiałym światopoglądem ogólnoreligijnym, w którym istnieje wyraźne rozróżnienie pomiędzy dobrem a złem, nie mając pojęcia, że to wszystko można transformować. W związku z tym istnieją przepisy, które zakazują i wskazują, co należy zrobić, aby nie gromadzić złej karmy i tworzyć dobrą. W Tantrze nie ma żadnych takich zasad, ale są praktyki, które przekształcają nieczyste w czyste.

 

Tradycja Nathów

Około VI-VIII wieku n.e. powstała tradycja Nathów. Jej ojcem uważany jest autor wielu prac i wybitny jogin Gorakszanatch.
Podstawowa idea Nathów – to praca z ciałem fizycznym w celu przedłużenia życia i poprawy jego jakości, w celu maksymalnego wykorzystania czasu i zasobów dostępnych dla praktyki jogi i osiągnięcia kaiwalji.

Narzędzia pracy z ciałem – Rasajana (farmakologia), Ajurweda (medycyna) i komplikacja systemu ćwiczeń fizycznych. Z tego powstało to, co obecnie znamy jako Hatha-Joga. Nathowie zidentyfikowali i opisali system czakr, wprowadzili w praktykę przewrócone pozy, bandchi, skomplikowane pranajamy i wiele innych technik o wysokiej efektywności.

Oni odkryli również, że praca z ciałem zapewnia nie tylko korzyści fizyczne, ale także duchowe. Nathowie ustalili związek pomiędzy karmą, a ciałem fizycznym – okazało się, że przez ciało można pracować ze znacznie bardziej subtelnymi składnikami człowieka.
Nathowie byli bardzo praktyczną grupą – niewiele uwagi poświęcali teorii natomiast dużo praktyce, w szczególności jej psychotechnicznemu komponentowi. Z tantr usunęli nadmierny rytualizm i gadatliwość. Ich pragmatyzm ilustruje fakt, że wśród nich byli hindusi, buddyści, ale także łatwo przyjmowali oni Islam, gdy ten prawie wyparł buddyzm z terytorium Indii. Znaczący wpływ na Nathizm miał hinduski kult Sziwy.

Stopniowo szkoła Nathów została całkowicie zdegradowała (dziś Nathami mianuje siebie jedna z sekt religijnych Sziwaizmu indyjskiego), ale udało się jej uczynić nieoceniony wkład w dalszy rozwój jogi.

Na przykład o wiele późniejsza praca Swatmaramy “Hatha-joga Pradipika” przejęła wiele tradycji Nathów. Jest to praca bardzo techniczna, która szczegółowo opisuje praktyki hatha jogi – asany, pranajamy, bandhi, mudry, dieta praktykującego, miejsce do praktykowania i wiele innych, jak również wyjaśnia związek hatha i radża-jogi: „Asany, a szczególnie specjalne sposoby oddychania i inne techniki – taką jest hatha-joga, którą zazwyczaj praktykuje się, dopóki nie będzie osiągnięty wynik – stan królewski radża-jogi – Uświadomienie Jedności.”

 

Joga w nowym czasie

Teraz ominiemy kilka stuleci i przeniesiemy się na koniec XIX wieku, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób joga przedostała się na Zachód i kto stworzył jej obecny wygląd.

Ogromny wkład w popularyzację jogi na Zachodzie zrobił Swami Wiwekananda (1863-1902). Przybywając na Światowy Kongres Religii w Chicago w 1893 roku, swoim przemówieniem wywołał owacje. Młody, aktywny i charyzmatyczny, spędził kilka lat podróżując po Ameryce i Europie i wszędzie tam, gdzie pojawiał się, wzbudzał zainteresowanie hinduizmem i jogą. Wiwekananda to bardzo ciekawa osobistość o niezwykłej biografii, zarówno jak wielu znanych jogów, ale rozwodzić się nad tym tutaj szczegółowo nie będziemy. Wystarczy wspomnieć, że jest on uważany za jednego z ideowych założycieli ruchu New Age, który pomimo swej dyskusyjności, w dużej mierze ukształtował kulturę, która otacza nas dzisiaj.

Opis nowoczesnej jogi nie może się obejść bez takiej wspaniałej postaci, jak Szri Tirumalai Krisznamaczarja (1888-1989) – indyjskiego jogina, filozofa, lekarza, który ożywił jogę w Indiach w czasach współczesnych. Pod ożywieniem rozumiemy fakt, że przed Krisznamaczarją, joga w Indiach przeżywała okres upadku i stała się zmarginalizowanym, niemal zapomnianym zbiorem niejasnych instrukcji, zrozumiałych dla niewielu osób.
Tirumalai Krisznamaczarja ocalił jogę od zapomnienia i udało mu się szeroko ją rozpowszechnić. Zapewniwszy sobie poparcie ze strony Maharadży Majsura, otworzył on szkołę jogi i opracował wiele nowych pomysłów i praktyk, syntezując różne style jogi. Krisznamaczarja jest autorem idei indywidualnego podejścia w praktyce, on uczynił ogromny wkład do joga-terapii, odrodził (a możliwie, stworzył) dynamiczną jogę. Poza tym, on jest świetnym nauczycielem. Oto tylko niektórzy z jego uczniów:

  • Sri Patabhi Joyce – twórca Asztanga-jogi;
  • B.K.S. Iyengar – twórca Iyengar-jogi;
  • Indra Devi – popularyzatorka jogi na całym świecie.

Inną ważną postacią jest Dhirendra Brahmaczari (1925-1994). Tak się złożyło, że to on zasiał w ZSRR nasiona, które dały bogate plony na terenie współczesnej Rosji i Ukrainy.
Brahmaczari jak i Krisznamaczarja, skondensował kilka tradycji jogi. Mieszkał on bardziej na północ, niż wielu innych joginów i w jego stylu widoczne są wpływy tybetańskiej jogi, jak na przykład gimnastyka stawowa – sukszma-wjajama, głębokie i dobrze zaprojektowane procedury czyszczące, synteza technik oddechowych z praktyką asan i inne.
Osoba ta była nauczycielem wielu wybitnych polityków indyjskich, w tym Indiry Gandhi.

Dhirendra Brahmaczari został zaproszony do ZSRR w roku 1960 jako ekspert, gdy radzieccy naukowcy chcieli zbadać techniki jogi w celu ich stosowania przy szkoleniu astronautów. Do grupy jogi dla astronautów udało się również dostać profesorowi filozofii Uniwersytetu Moskiewskiego, W.W. Brodowowi, który stał się aktywnym promotorem jogi w ZSRR, napisał wiele książek i artykułów, jest współautorem i czołowym konsultantem popularnego w tamtych latach filmu „Indyjscy jogini – kim oni są?”
Oprócz Brodowa również inni popularyzatorzy jogi w ZSRR, Zubkow, Statsenko, Teternikov znajdowali się pod wpływem Brahmaczariego. Dlatego w wielu nowoczesnych szkołach jogi w Rosji, na Ukrainie i w krajach sąsiednich, wpływ Dhirendry Brahmaczariego odczuwa się znacznie mocniej niż w Europie Zachodniej i Ameryce, gdzie bardziej zauważalny jest wpływ zwolenników Krishnamaczariego.

Kolejne dwie osoby, które wniosły znaczący wkład do nowoczesnej jogi i joga-terapii, to Swami Sivananda i Sri Jogendra. Obaj prowadzili swoją działalność na początku XX wieku i obaj zrobili duży wkład do joga-terapii.
Podczas gdy styl Shivanandy (1887-1963) jest bardzo miękki, z wielką dbałością o techniki medytacyjne, Sri Jogendra (1897-1989) wyróżniał się bardzo pragmatycznym podejściem i starał się umieścić jogę na podstawę badań naukowych.

Historia jogi zawiera jeszcze wiele różnych nazwisk, technik, zapożyczeń i legendarnych osobistości, frapujących zakrętów, na których tu nie będziemy szczegółowo się zatrzymywać, nawet jeśli byłoby to interesujące i pożyteczne.

 

 

W następnej części udamy się do jogi w dniu dzisiejszym oraz opiszemy mechanizm jogi.

 

Przykładowy schemat budowy zajęć jogi

Czego oczekują ludzie uprawiający jogę? Wątpliwe czy można znaleźć jedną odpowiedź pasującą dla wszystkich. Spektrum motywacji jest bardzo szerokie, od „podreperować lędźwie” czy „wyciszyć się” do „zrozumieć kim jestem?”.
Myślę, że bez względu na cel z każdych zajęć powinno się wyjść:

  • Lepiej czując swoje ciało i oddech;
  • Będąc bardziej spokojnym;
  • Będąc silniejszym, troszeczkę wykraczającym poza własną granicę;
  • Będąc bardziej zrelaksowanym;
  • Lepiej czując wzajemne związki między różnymi częściami ciała;
  • Będąc bardziej radosnym i szczęśliwym.

Dalej są możliwe warianty treningów w zależności od pory doby (spokojniej wieczorem, aktywniej rano), od potrzeb indywidualnych (słabemu dać siły, zbyt ruchliwemu – spokój), ale powyższa lista to podstawa.
Jak to osiągnąć? Jak połączyć sprawy, które na pierwszy rzut oka wydają się sprzeczne, na przykład „bardziej silny” i „bardziej spokojny”? Jak poczuć wzajemne związki między częściami ciała? Jak sprawić, aby to wszystko stało się przyjemnością i zmieścić w napiętym grafiku współczesnego mieszkańca miasta?
Na treningach wykorzystuję algorytm, który dostałem w Szkole Wiaczesława Smirnova, praktykującego lekarza, buddysty, mistrza świata w jodze sportowej, praktyka cygun i metody Feldenkraisa. Algorytm jest stosunkowo prosty i nadaje się do zajęć tak grupowych, jak i indywidualnych:
1. Na początku całkowicie przekierowujemy uwagę na to, co dzieje się tu i teraz – na ciało, na oddychanie, na najbliższe otoczenie. Zrobić to można za pomocą:

  • Oddychania;
  • Ćwiczeń oczu;
  • Ćwiczeń ideomotorycznych (tak zwanego „ruchu bez ruchu”, kiedy wyobrażamy sobie, co może dziać się w ciele, jeśli będziemy poruszać się w określony sposób).

2. Kiedy uwaga jest całkowicie zwrócona na „tu i teraz”, budzimy oddychanie. Oddychamy brzusznie, głęboko. Przeplatamy hiperwentylację z delikatnymi wstrzymaniami i zamkami (bandhami). Rozgrzewamy przeponę i mięśnie oddechowe.
Tutaj również możliwe jest (szczególnie rano) dodać manipulacje brzuchem – udijanę, agnisarę dhauti, nauli.


3. Pracę z ciałem zaczynamy od rozluźnienia ciała i skupienia uwagi na różnych jego częściach jako całości. Dobrze jest na tym etapie rozluźnić miednicę, obręcz kończyny górnej, szyję. Dobrze jeśli uda się wyczuć związek nóg, miednicy, pleców i ramion, aby zrozumieć za pomocą ciała, że ruch jednego, zawsze oznacza ruch pozostałych.

Wykorzystuję tu uproszczone ćwiczenia z quigun – albo płynne fale wzdłuż różnych płaszczyzn ciała, albo dynamiczne wymachy rąk i nóg, doskonale rozluźniające miednicę i ramiona. Również na tym etapie jest na miejscu wykorzystanie potrząsania swoim ciałem od nóg w górę z mocno przypartymi stopami.

Ten wstępny etap z pierwszych trzech kroków zajmuje około 20-30 minut. W efekcie człowiek jest całkowicie skupiony na swoim ciele i oddychaniu, system oddechowy i krwionośny został pobudzony i jest gotowy do pracy, mięśnie są rozgrzane.


4. Podstawowy blok z różnymi ćwiczeniami jogi. Dobierany jest on do możliwości grupy i zależy od wielu czynników. Ja zwykle staram się rozruszać wszystkie grupy mięśni – nogi ze stopami, plecy, mięśnie brzucha, ręce i ramiona, boczne i spiralne taśmy ciała.
Podstawowe zasady – przeplatać napięcie i rozciągnięcie mięśni antagonistycznych i mięśni protagonistycznych, na przykład figura z napiętymi plecami i wyciągniętym brzuchem powinna następować albo po, albo przed figurą z plecami wygiętymi do góry. Z czasem zwiększamy czas unieruchomienia w pozach i bardziej pogłębiamy oddychanie.
Tu jest mnóstwo szczegółów i przeciwskazań dla konkretnych figur czy więzadeł, ale nie jest możliwe opisać je krótko i przedstawić tutaj bez ryzyka zamęczenia nudą czytelnika, dlatego idziemy dalej 🙂


5. Głębokie rozluźnienie i wyczucie ciała.
Tutaj są możliwe różne warianty: joga-nidra, ćwiczenia według metody Feldenkraisa i inne. Ja wykorzystuję głównie somatykę Thomasa Hanny – proste, płynne ćwiczenia rozluźniające, synchronizowane z oddychaniem.
Ćwiczenia stopniowo cichną, przechodząc w całkowite rozluźnienie z aktywną uwagą.

 

 

Oczywiście ten schemat jest bardzo ogólny i dopuszcza szerokie spektrum wariacji, ale ogólny algorytm jest właśnie taki: uwaga (świadomość) -> oddychanie (energia) -> ruch (ciało) – > oddychanie (energia) – > uwaga (świadomość).

 

Bądźcie zdrowi!
Czekamy na was na zajęciach w Drzewie!

Autor: Paweł, prowadzi zajęcia w Drzewie